mywhisper

2008-11-23 20:28:58
bezsenność
Z wielu powodów i dla smutków wielu,
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich, siwo-złotych szyszek
Sprowadza mocny sen- zjednywa ciszę.

Gdzieś to czytałam,albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność-a sen na bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"...


melisa
kalms i memotropil
i sen oczywiście

skomentuj (0)

2008-08-12 22:43:17
...

Jak to dobrze,że skończył się już
ten podły dzień, co mi Cię zabrał
Ciężko było tak po prostu przyjść
I usłyszeć,że dla Ciebie umarłem
A teraz zamknij oczy swe
Dotknij tak jak tylko mnie

Nie bój się, to tylko sen
w sen nie trzeba wierzyć
Zobacz- teraz jestem tu
cały z Tobą, cały Twój
Dobrze, pójde już, lecz gdzie- nie wiem
Choć noc, choć mrok-dla nas wszystko już jasne
Więc jak mam spać, kiedy wiem, że nie zaśniesz

Wiem,że trudno jest uwierzyć
jak łatwo się stać tylko wspomnieniem
Ty nie przyszłaś też, zbyt ciężko jest
usłyszeć,że dla mnie Cię nie ma
.



Ciężko w trakcie 9 godzin wydłubywania piachu czy niesfornych gałęzi z czaszek, mycia ludzkich kości i ceramiki, nie myśleć o życiu, które było i które jest.
Nie czuję się hieną cmentarną jak niektórzy potrafią nas nazywać.
Nie beszczeszczę zwłok, nie niszczę kości, nie bawię się nimi i nie mówię o nich źle.
Szanuję wszystko co dotykam.
Przy takim dniu, gdy cały czas trzymam w dłoniach szczątki czyjegoś życia, myśle sobie, walcz kobieto bo niedługo będzie za późno.
Jeden raz jesteśmy.

Niestyty już jest za późno.
Czuję,że jestem jak te wszystkie kości. Zimna, krucha, w śladowej ilości ja.
Ważne,że prawdziwa ja.



Wykopalisk prawie koniec, czas na odekowe egzaminy. Na tym się skupię, nic innego mi nie pozostało.


skomentuj (0)

2008-07-16 22:35:30


Przypomniało mi się... Znowu w przerwie, po kolejnym roku.

Najważniejsze coraz bardziej staje się to,że...
  
"Znamieniem odwagi w naszym wieku konformizmu jest zdolność do trwania przy swoich przekonaniach-nie uparcie albo buntowniczo (to nie są przejway odwagi,ale postawy obronnej) ani nie z powodu odwetu, ale po prostu dlatego, że się w to wierzy."

Tysiąc myśli na sekundę.
Jedno wiem na pewno:
Żeby pokochać trzeba poznać,żeby znienawidzić nie trzeba niczego.
We mnie tyle miłości,że mogłabym obdarować nią cały świat!

Tymczasem.
Ukraina!weselna.



skomentuj (0)

2007-09-27 20:41:46
oto jak się lata...
...kiedy stać Cię na sny.

*
Wykopaliska marzeń. Pierwsze, niepowtarzalne, niesamowite. Z jedyną taką ekipą do pracy, śmiechu i złości. Pokochałam ich ;*
Mój pierwszy paciorek i pierwsze kości. Pierwsza kulturowa. Sito, łopata, sztych szpadel sztychówka. Krooopka i puuusia ;d
Teraz wiem,że to właśnie chcę robić i jestem szczęśliwa,że za pierwszym podejściem trafiłam w wygrane marzenia. (no prawie,toć pracy jeszcze nie mam ;p)

'co myślisz to tworzysz, co tworzysz tym się stajesz'

**
Morze. Ah Bałtyk. Wiatr we włosach, piasek i słońce. Rodzina. Ciekawi panowie ;d
Mój tydzień na przemyślenie. Na wolność.
Zrozumiałam w trakcie,że jednak mam coś i bez względu na to kogo przy mnie nie ma, mam w sobie siłę by żyć i walczyć w pojedynkę :)

'what goes around-comes around'

***
Projekt fotograficzny. Szaleństwo, euforia migawki, mieszanka narodowoście,języków i charakterów. Wspaniałe międzynarodowe znajomości. Polskie ciekawe przyjaźnie.
Praca z wielkimi aparatu Polski;Arek Dziczek-szacunek za pracę i charakter.
Po takim wyjeździe nie spodziewałam się takich efektów. Takich decyzji w moim życiu.
Wiecie jak wiele łączy was z każdym innym młodym człowiekiem na świecie?
Przekonały mnie o tym nocne rozmowy po murzyńsku z koleżnką zza zachodniej. Te zza wschodniej równie ciekawe.
Wernisaż- uśmiech, spodziewani i mniej goście. Duma i zawstydzenie. Pierwsze prawdziwe wydarzenie fotograficzne mojego obiektywu.
I teraz już wiem...

'nie trać czasu na natchnienie, zacznij a ono odszuka Cię samo'

****
Tam gdzie serca mego bicie.

Ile razy można zoruzmieć jak bardzo kocha się swoje miasto i przyjaciół? Zawsze. Jak często warto o tym mówić? Codziennie.
Raz po raz napwam się widokami i słowami.

Kiedyś myślałam,że to minie. Ale wiem teraz,że znajomość z ponad 10 letnim stażem to jest przyjaźń na całe życie. Aleksandro :*
Wydawało mi się,że nie będę tęsknić. Przecież nie widywałam Cię codziennie. Jednak Koleto wracaj bo źle myśleć,że Cię tu nie ma a tam tak gorąco i szafa :*
Wierzyłam,że zawsze będziesz. Tak matkować. Ty wiesz. Dorotko :*

Jest takie miejsce. Gdzie od ponad 3 lat są przyjaciele. Mały lokal z wielkim sercem.
Tego roku poznałam ich lepiej. Zobaczyłam,że mam z kim się śmiać. Z kim martwić. I jeszcze bardziej zatęskniłam, żegnając się na kilka miesięcy tego wtorku.
Kocham szalone koncerty i normalne wieczory. Wiem,że jesteście z tych którzy zawsze pomogą, już nie raz daliście tego wyraz.
Będę tak wracać i tęsknić. I szaleć z wami jeszcze bardziej :*

'tyle było dni do utraty sił
do utraty tchu tyle było chwil'

****
Nowy rok. Dwa kierunki. Lekko nie będzie ale sama tego chciałam i nie mogę marudzić. Boję się ale dam z siebie wszystko.
No i zaopiekuję się taką jedną. Mam nadzieje,że żałować swojej decyzji nie będzie. I może razem przetrwamy i podbijemy miasto.
Toruń również da się pokochać ;)

*
I just want to fly...

skomentuj (0)

2007-05-25 18:53:54

'Latem'
W gorzkim pocie naszych lic
Pan chleb jeść nam każe.
W pocie lepiej nie jeść nic,
Radzą nam lekarze.
Słońce, ten hultajski widz,
Z drwiącą patrzy miną.
W gorzkim pocie swoich lic
Pijmy lepiej wino!
F.Nietzsche



***
sesja druga jeszcze nie rozpoczęta ale nauki w brud. ambitnie walczyć będę o zaliczenie za pierwszym podejściem wszystkich 4 egzaminów.
a potem witaj Grzybowo i pierwsze praktyki wykopaliskowe :)
hoho się będzie działo. o

a na tą chwilę w piątkowy wieczór z racji sobotniego koncertu wracam do archeologii ziem polskich i typologii fibul...
skomentuj (1)

2007-04-26 22:48:35
***
Będę Prawdziwy

Będę prawdziwy, bo są tacy, którzy mi ufają.
Będę czysty, bo są tacy, którzy troszczą się o mnie.
Będę silny, bo wiele trzeba wycierpieć.
Będę odważny, bo trzeba odważyć się na wiele.
Będę przyjacielem wszystkich:
wrogów i tych, którzy nie mają przyjaciół.
Będę dawać i zapominać o darze.
Będę pokorny, bo znam swą słabość.
Będę patrzeć w górę i śmiać się, i kochać, i dźwigać.

Howard Arnold Walter


wcześniejsze o 4 dni ale mimo to życzę sobie szcześcia.

***
zrozumieć pojęcie domu.życzę innym.
Olsztyn ukochany :)
skomentuj (1)

2007-02-24 23:39:53

a ja niesamowicie podkręcona przez Pannę Aleksandrę i Pana Bartosza oraz ich sopranowy telefon...

"Kocham wszystkich,
wszystkich tych
kocham
olsztyniaków (ludzi kocham)

Olsztyn kocham moją małą Amerykę
Olsztyn kocham moją Amerykę
Olsztyn kocham moją małą Amerykę
Olsztyn kocham

Kocham Łynę, zamek kocham, park i miasto stare,
ratusz nocą oświecony jaśnie zegarami
i Grunwaldzką kocham i most Jana, Prostą,
Kołłątaja, Żiżki, domy kocham,
drzewa, niebo i nad Krzywym przystań
i deszcz w śródmieściu i szum po ulicach samochodów
i kąpiel w Żbiku, wędrówki po lesie
kocham słońce i muzykę kocham

na dziedzińcu... pod lipą... z Kopernikiem... muzykę."


i nieskończenie tęsknie!

niby tylu ludzi tutaj, bo przecież to duże miasto. tylu ich można poznać i pokochać. a jednak czegoś im brak. brak im was.
i niby tak blisko bo tylko 3 godziny. niby tak miesiąc i kilka tygodni a tak bardzo i strasznie. to niesamowite jak można przywiązać się do ludzi i miejsc. tylko czemu to dociera dopiero gdy brak?

*
jest po 23 a moja Grecja jak leżała, to teraz może klęczy, ale tylko na jednym kolanie. ale to nic przecież nie można oblać poprawki prawda?

skomentuj (0)